Blog > Komentarze do wpisu

Grupa wywiadowczo-dywersyjna WISŁA

Działalność polskiej grupy wywiadowczej Wisła w okresie II wojny światowej na terenie ziemi lubskiej.

Zamieszczone tu fragmenty pochodzą z odnalezionych na stronach interentowych (kopie) opracowania o grupach wywiadowczych LWP, dr Adama Nogaja, dotyczą wyłącznie grupy wywiadowczej WISŁA.

Oddział II Sztabu Głównego Wojska Polskiego 1944 -1945

Napisał Adam SP5EPP

Saturday, 14 January 2006

dr Adam NOGAJ - Wystąpienie na konferencji pt.: „Polski Wywiad Wojskowy 1918 – 1945” zaprezentowane w dn. 18.11.2005 r.

Grupa wywiadowczo-dywersyjna „WISŁA” 28.01 –19.02.1945

Skład osobowy:
Dowódca grupy Kazimierz Cieliszak
Zastępca Józef Kuriata
Wywiadowcy; Stanisław Pawłowski, Włodzimierz Skrebiec
Radiotelegrafista Franciszek Mazurkiewicz


Foto. Grupa "Wisła". Od lewej: Kazimierz Cieliszak, Franciszek Mazurkiewicz, Józef Kuriata; na podstawie: Ryszard Nazarewicz, Razem na tajnym froncie, wyd. MON, Warszawa 1983.wkładka IV po str 272

Dzieje grupy; Grupa wystartowała z lotniska w Białej Podlaskiej. Zrzut w rejonie Gubina (Strużka). W okresie 3 tygodniowej działalności przekazano 23 radiogramy, w tym 18 wywiadowczych. Grupa zakończyła działalność bez strat.

Repr. Fragnent mapy z zaznaczonym rejonem działania grupy "Wisła" (Sommerfeld - Guben -Forst / Lubsko-Gubin-Zasieki/), za R.Nazarewicz op.cit. mapa: Rejon działania grup rozpoznawczych Wojska Polskiego grudzień 1944 - maj 1945, str 278.

Z relacji dowódcy grupy wynika, że grupa utworzona została jesienią 1944 r. w Lublinie. Kazimierz Cieliszak był partyzantem na Wołyniu i na Lubelszczyźnie. Józef Kuriata od 1942 r. był w partyzantce radzieckiej. Wywodził się ze wsi Rudnia Łeczyńska nad rzeką Bóbr na Ukrainie, która w całości została wymordowana w 1943 r. przez Ukraińców. Był w oddziale partyzanckim słynnego Mikołaja Kuźniecowa, występującego w mundurze niemieckim, pod nazwiskiem oberleutnant Paul Siebert i wraz z nim brał udział w przygotowaniach do zamachu na kata Ukrainy Ericha Kocha w Równem. Nieco później walczył w oddziale Miedwiediewa. Start do akcji nastąpił po trzech nieudanych próbach z Białej Podlaskiej. W czasie skoku dwóch wywiadowców zawisło na drzewach. Zasobnik rozbił się przy lądowaniu. Wyjęto z niego 8 kg. trotylu oraz nieco konserw. Z polecenia centrali grupa przeszła w rejon Forst - Guben- Sommerfeld. Udało się uchwycić kontakt z Polakami przebywającymi na przymusowych robotach. Pomogła identyfikacja znaczku „P”, którym przymusowi robotnicy byli oznaczani. W oparciu o nich zbierano informację, a także otrzymywano żywość, bez której nie można było by działać.

W meldunkach przekazano informacje m.in. o niemieckich umocnieniach nad Nysą Łużycką, informacje o kilku zakładach produkujących umundurowanie, uzbrojenie, części do samolotów oraz do okrętów podwodnych. Zakłady te były bombardowane. O wynikach bombardowań informowano centralę. Meldowano także o ruchach wojsk, transportach kolejowych przerzucanych w rejon Berlina.. W rejonie Sommerfeld wysadzono pociąg, blokując na 3 dni linię kolejową.

Relacja dowódcy grupy “Wisła” kopia w posiadaniu autora; Józef Kuriata, Grupa Wisłą nadaje, /w:/ Życie na krawędzi. Wspomnienia żołnierzy antyhitlerowskiego wywiadu, Warszawa, 1980, s. 125-138. W sierpniu 2006 r. p. Janusz Zamoyski z Kanady poinformował mnie telefonicznie, że wymordowania mieszkańców wioski Rudnia Łeczyńska dokonali Niemcy. Jest to relacja ustna. Nie znane jest jednak źródło historyczne tej informacji.

Podsumowanie.

Ze 125 kandydatów przyjętych na przeszkolenie przez Oddział II do działań wywiadowczych na zapleczu frontu skierowano 81 osób, w tym 1 łącznika. Osiem grup zostało wyłapanych, bądź zlikwidowanych, nie utrzymując stałej łączności, w tym trzy podczas desantowania. Jedna grupa „Szatan”, bardzo aktywna, została rozbita. Łączne straty Oddziału II wyniosły 29 wywiadowców. Były to bardzo wysokie 35,8% straty. Parametr ten pokazuje, że co trzeci z wysłanych na zaplecze frontu wywiadowców nie powrócił do wojsk własnych. Na wysokim poziomie oceniać należy wyniki osiągnięte tylko przez cztery grupy; „Wisła” oraz „Wisła II”, „Szatan” i „Odra”. Nie licząc wymienionych grup, wszystkie inne nadały łącznie 18 meldunków wywiadowczych, czyli tyle ile jedna grupaWisła”, bądź mniej, a niżeli grupa „Szatan”. Na uwagę zasługuje fakt, że brak łączności oraz najcięższe strat odnosiły grupy desantowane w styczniu, lutym i do połowy marca.


Repr. Mapa działania grup rozpoznawczych WP. W prawym dolnym rogu mapy -Lubski rejon działania grupy "Wisła" w dnich 29/01/1945 - 19/02/1945. W lewym górnym rogu mapy rejon Müritz w Meklemburgii, w którym grupa "WISŁA" działała od 04/04/1945.
Na podstawie: R.Nazarewicz op.cit. str.278

Prawdopodobnie ekstremalnie ciężkie warunki bytowe w okresie zimy wywarły swoje piętno i decydowały o losie desantowanych wówczas grup oraz możliwościach nawiązania łączności. Efektywność działania grup, za wyjątkiem czterech wyszczególnionych w stosunku do wysiłku oraz poniesionych strat była zatem skromna. Docenić należy ekstremalnie trudne warunki w jakich działali nasi wywiadowcy. Zima, obcy i wrogi teren, bardzo znaczące nasycenie wojskami, a przede wszystkim brak jakiegokolwiek wsparcia pośród ludności miejscowej oraz brak własnej żywności do bytowania na tyłach wroga.. To czynniki, które nie sprzyjały utrzymaniu się i wykonaniu zadania.

Działalność Grup wywiadowczych Oddziału II odbiegała od znanych wzorców z Europy zachodniej. Organizacja sieci wywiadu nie odbywała się w sposób zaplanowany i długoterminowy, jak to miało miejsce w strukturach wywiadu polskiego na Zachodzie Europy. Sieci wywiadu nie działały przez lata. Ich organizatorami nie byli kadrowi oficerowie wywiadu, ani nawet oficerowie armii. W działania wywiadowcze Oddziału II zaangażowana była bardzo patriotyczna młodzież,. Celem było zdobycie istotnych informacji na głównych kierunkach przyszłego natarcia trzech radzieckich frontów. To czego nie mogły wypatrzyć aparaty fotograficzne samolotów rozpoznawczych, ani stacje nasłuchowe i pelengacyjne rozpoznania radiowego, takie dane zdobyć mogli nasi wywiadowcy. Nie wszystkim się to udało. Dla ponad 36 % z nich pierwsza akcja bojowa była także akcją ostatnią. Pamiętajmy o naszych żołnierzach, którzy wnieśli swój istotny wkład oraz zapłacili wysoką cenę, wspierając jakże pożądanymi informacjami nadrzędne sztaby 1i2 Frontu Białoruskiego oraz 1 Frontu Ukraińskiego w ostatnim okresie drugiej wojny światowej. Pamiętajmy o daninie krwi naszych wywiadowców, poświęconej w walce za wolność naszą i Waszą. Godzi się zauważyć, że nieznane są nazwiska spośród ludzi wywiadu, które by w czasie wojny, a szczególnie po wojnie zhańbiły się działalnością skierowaną przeciwko własnemu społeczeństwu i naszej armii. To także jest wartość, która należy docenić.




niedziela, 19 sierpnia 2007, bnq58

Polecane wpisy

  • "Walka z potworami III"

    SUPLEMENT Niemalmiesiąc po opublikowaniu - wydawało mi się, że ostatniego tekstu, któryniczym klamra spinał edycję internetowego wydania "Naszego Lubska&qu

  • Potworna lubska kulturka - ciąg dalszy

    Marazm wciąż trwa – a rok 2007 kończy się. Mimo oficjalnych ‘komunikatów’, „że dobrze jest” w lubskiej kulturze, no bo przecież

  • WYBORY 2007 - akcent lubski

    taki jeden... akcent! Są! Już są! pojawiły sie! Plakaty wyborcze i ICH twarze, cóż tam programy, obietnice nie do spełnienia, ważna jest TWARZ (nawet nie czyste